Kilka lat temu wpadłam na pomysł stworzenia albumu dla przyjaciółki ze studiów z naszych wspólnych spotkań, wyjazdów i innych okazji. Album miał być prezentem z okazji 10-lecia przyjaźni. Początkowo myślałam, że będzie to szybki i łatwy projekt, jednak stało się inaczej.



Problemy zdrowotne, absorbująca praca oraz zmęczenie sprawiły, że realizacja pomysłu zajęła mi znacznie więcej czasu niż zakładałam. Dopiero w zeszłym roku, podczas zwolnienia lekarskiego zrobiłam większą część albumu. 




Niestety, po powrocie do pracy w październiku, prace nad albumem znowu stanęły w miejscu. W styczniu zrobiłam stronę tytułową, później kupiłam ładne pudełko. Zostały mi jeszcze do zrobienia kilka drobnych poprawek. 



Do stworzenia albumu użyłam bazy albumowej, ale wyjęłam spiralę i każda karta jest osobno, bloków z papierami do scrapbookingowy zakupionych w rożnych sklepach. Bardzo często kupuję takie bloki w Kik'u. Stronę tytułową namalowałam akwarelą i tuszem. Karty zapakowane są w pudełko  ozdobne.  


Album scrapbookingowy w prezencie

Kilka lat temu wpadłam na pomysł stworzenia albumu dla przyjaciółki ze studiów z naszych wspólnych spotkań, wyjazdów i innych okazji. Album miał być prezentem z okazji 10-lecia przyjaźni. Początkowo myślałam, że będzie to szybki i łatwy projekt, jednak stało się inaczej. Problemy zdrowotne, absorbująca praca oraz zmęc…


Podczas live'a zrobimy ozdobne drzewko (nie identyczne, ale coś podobnego) z okazji Dnia Matki.


 

Zaproszenie na live

Podczas live'a zrobimy  ozdobne drzewko  (nie identyczne, ale coś podobnego) z okazji Dnia Matki.
Witam Was po miesięcznej przerwie. Nie mogłam się zebrać do napisania tego posta, przyznam szczerze, że opuściła mnie wena. Może to z powodu półpaśca, który mnie rozłożył i powoli dochodzę do siebie. 

Dziś będzie o bardzo aktywnej majowej sobocie, Nie pamiętam już, kiedy miałam taki dzień, w którym tyle się zadziało. 


W pierwszej kolejności, po śniadaniu wybrałam się do Castoramy po wodę demineralizowaną do farbowania. Wróciłam z marketu i zabrałam się za farbowanie. Niestety, tamtego dnia ufarbowałam tylko jeden szal. Dlaczego?..Popełniłam błąd, jeden szal zamoczyłam w roztworze węglanu sodu przed farbowaniem i wosk sojowy się rozpuścił- muszę malować woskiem od nowa. Ufarbowałam tylko szal na prezent na Dzień Matki :)





Mama wolała komin :)


Wieczorem wybrałam się z Mamą na Wernisaż do Bemowskiego Centrum Kultury. Wernisaż kończył się o 21, my przybyłyśmy po 20 - tak więc wystawę oglądałam w ekspresowym tempie. Z tego pośpiechu nie spisałam tytułów prac i ich Wykonawców. Prezentuję tylko te prace, które szczególnie przypadły mi do gustu.















Wracając  późnym wieczorem do domu, zrobiłam sobie spacer do Placu Bankowego (często jak wracam od Mamy idę jeden przystanek). Po drodze usłyszałam dzwięki muzyki dobiegające z głębi podwórka. Zaintrygowana weszłam w podwórko, jak się później dowiedziałam było to wydażenie pt. "Tajemnicze ogrody Mozarta".  Zatrzymałam się tam na kwadrans, muzyka na żywo i ślajdy wyświetlane na budynku zrobiły na mnie wrażenie.





Aktywna sobota

Witam Was po miesięcznej przerwie. Nie mogłam się zebrać do napisania tego posta, przyznam szczerze, że opuściła mnie wena. Może to z powodu półpaśca, który mnie rozłożył i powoli dochodzę do siebie.  Dziś będzie o bardzo aktywnej majowej sobocie, Nie pamiętam już, kiedy miałam taki dzień, w którym tyle się zadziało.  W…
Copyright © Inspiracje Anety