Z festiwalu przywiozłam: torbę, która rewelacyjnie sprawdza się nie tylko na zupy ale też do przewożenia maszyny do szycia. Tkaniny , rzecz oczywista :) Oraz 3 numery magazynu " Svadlenka" .
Te cudne tłuste ćwiartki przyjechały do mnie z Edynburga, przywiozła mi je Koleżanka :) Tą zielona, żółtą i pomarańczową wykorzystam do etui na laptopa. A resztę może na podkładki. .